71-latek stracił 40 tysięcy złotych. Zaufał fałszywemu policjantowi
71-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego padł ofiarą oszustwa "na policjanta". Stracił 40 tysięcy złotych. Policja apeluje o ostrożność.
15 września do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim zgłosił się 71-letni mieszkaniec powiatu, który poinformował, że dzień wcześniej został oszukany. Mężczyzna stracił 40 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło 14 września. Senior odebrał telefon od mężczyzny podającego się za pracownika Poczty Polskiej. Rozmówca poinformował, że listonosz próbował dostarczyć przesyłkę, ale nikogo nie zastał w domu i nie podejmie kolejnej próby doręczenia.
Chwilę później 71-latek otrzymał kolejny telefon. Tym razem dzwoniący przedstawił się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji. Fałszywy policjant przekonywał, że poprzednia rozmowa była próbą oszustwa, a funkcjonariusze rozpracowują grupę przestępczą. Wmówił seniorowi, że jego oszczędności są zagrożone i należy je zabezpieczyć.
Aby uwiarygodnić swoją historię, oszust polecił mężczyźnie wybrać na telefonie numer 997, aby potwierdzić, że rozmawia z policjantem. Nie rozłączył jednak połączenia. W słuchawce odezwała się kobieta, która potwierdziła wersję zdarzeń przedstawioną przez oszusta i zapewniła, że mężczyzna jest funkcjonariuszem.
Przekonany, że bierze udział w policyjnej akcji, 71-latek udał się do banku. Zgodnie z instrukcjami oszusta zlikwidował lokatę i zwiększył dzienne limity wypłat. Następnie przekazał swoją kartę płatniczą osobie podającej się za policjanta. Cały czas pozostawał w kontakcie telefonicznym z fałszywym funkcjonariuszem, który słyszał prowadzone rozmowy i wiedział, jakie czynności wykonuje senior.
Po pewnym czasie oszust poinformował, że skontaktuje się z mężczyzną wieczorem, i zakończył połączenie. Kiedy 71-latek zorientował się, że z jego rachunku zniknęły pieniądze, było już za późno. W wyniku oszustwa stracił 40 tysięcy złotych.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność i przypomina, że prawdziwi funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, kart płatniczych ani danych do rachunku bankowego. Oszuści działający metodą "na policjanta" tworzą historie mające wywołać strach i presję, a następnie nakłaniają ofiary do wykonania ich poleceń.
Mogą podawać się za policjantów, prokuratorów, pracowników banków, poczty lub innych instytucji. Często wykorzystują dodatkowych rozmówców, którzy potwierdzają wiarygodność przedstawianej historii.
Aby nie dać się oszukać, należy pamiętać:
- policjant nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy w ramach prowadzonej akcji;
- funkcjonariusz nie poleca przekazywania mu karty płatniczej ani gotówki;
- nie należy podawać przez telefon danych logowania do bankowości elektronicznej, kodów autoryzacyjnych ani innych poufnych informacji;
- jeśli rozmówca każe natychmiast wypłacić pieniądze, zlikwidować lokatę lub zwiększyć limity, należy zachować szczególną ostrożność;
- jeżeli ktoś podaje się za policjanta i prosi o wykonanie finansowych operacji, należy zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z Policją, wybierając numer 112;
- nie należy kontynuować rozmowy z osobą, która wzbudza podejrzenia. Jeśli chcesz zweryfikować tożsamość rozmówcy, zakończ połączenie i dopiero wtedy zadzwoń na właściwy numer instytucji.
Warto również rozmawiać o tego typu zagrożeniach z rodzicami, dziadkami i innymi bliskimi osobami. Jedna krótka rozmowa i wiedza o metodach działania oszustów może uchronić oszczędności całego życia.
Źródło: policja.gov.pl